Haftowanie odbywa się pod patronatem
Haft zaczęłam w lipcu i pierwszy etap /zdjęcie poniżej/ poszedł całkiem sprawnie
Jeszcze w lipcu tak z rozpędu i ogromnej ciekawości, na kanwie przybywało szaro-czarnych krzyżyków
Jako, że zamówiłam do haftu koraliki, po raz pierwszy przyszło mi się z nimi zmierzyć.
Miałam sporo obaw, jak to się będzie wyszywało, ale... " pierwsze koty za płoty".
Koralików na kanwie przybywało, przybywało, aż w końcu w całej okazałości pojawił się
Różowy Flaming
Zdjęty z tamborka, wyprasowany prezentuje się bardzo ciekawie.
Haft już skończony. Pozostaje zamówić do niego wieszaczek.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam, dziękuję za odwiedziny :))















