środa, 15 lipca 2020

Chabry

 na kolejną lipcową zabawę u Ani - kartki przez cały rok - lipiec
Temat:
- chaber - niebieski - ramka
 Te polne kwiatki, których pełno w zbożach wyhaftowałam i umieściłam na kartce
Niebieski jest, chaber jest, prosta rameczka wycięta z białego kartonika.
Tylko biednej biedronce trochę zafarbowała nitka bordowa, zupełne zaskoczenie, bo to przecież nitka  z Ariadny i nigdy do tej pory coś podobnego mi się nie przytrafiło.
 Kartka  do galerii Ani
Banerek 
Pozdrawiam serdecznie moich obserwatorów. Dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo :)))

wtorek, 14 lipca 2020

Z czółenkami w ręku

Lato w pełni. Czas odpoczynku, wyjazdów, ładowania baterii.
A mnie tu ciągle mało, bo... komputer ze mną nie chciał długo współpracować ,
bo ciągłe zawirowania zdrowotne, bo wyjazdy i chyba trochę przez wakacyjne lenistwo .
 Wszelkie robótki zajmowały mi jakąś część dnia, choć nie każdego.
Jednak sporo jak na taki czas udało się zrobić.
 Głównie supłanie frywolitki, bo czółenka można zabrać w każdy podręczny bagaż.
To zajęcie bardzo mnie odpręża i daje dużo satysfakcji kiedy udaje się zrobić coś do końca.
Zresztą zobaczcie sami .
Zainspirowana kolczykami, które dostałam od mojej nauczycielki,( i które to - 1 z nich, niestety zgubiłam w czasie pobytu nad morzem), zrobiłam podobne.
Dwustronne z wiszącym koralikiem - na początek morsko złote
i czerwono złote
kolczyki trochę większe
 ten sam wzór z koralikami w kolorze bordowym
nawlekanie koralików na nitkę bywa męczące, ale w gotowym wyrobie fajnie się prezentują
 kolejne kolczyki, trochę mniejsze również z koralikami

 czasami wspominam pobyt nad morzem: plusk wody, fale, muszelki.
Takie zwisające, frywolne, wplecione koraliki jak kropelki wody
 Bardzo podobne  - jak kiść porzeczki
 No i jeszcze na koniec  wachlarzyki w trzech kolorach

 Trochę tych kolczyków jednak powstało...
ta frywolitkowa  biżuteria, w większości powędrowała do nowych właścicielek.
 Kolczyki są noszone, co mnie ogromnie cieszy.
Kończę na dzisiaj , serdecznie Was pozdrawiam dziękuję, że o mnie pamiętacie:)))
Zapraszam ponownie

środa, 17 czerwca 2020

Polne kwiaty

Kochani
Zapowiedziane haftowane polne kwiaty są gotowe
maki, chabry i rumianki  -
Wzór pochodzi ze sklepu Coricamo. Po raz pierwszy haftowałam tak duży obrazek  - 28x39 cm.
Poszczególne elementy haftu trzeba było wyszyć nitką pojedyńczą, podwójną , potrójną lub poczwórną. Nie ukrywam, że stawianie krzyżyków czterema nitkami sprawiało niemały problem i zajmowało sporo czasu. Całość została wyszyta na szarej kanwie.
 Efekt mnie zachwycił. Kwiaty wyglądają cudnie. Pewnie jeszcze wrócę do tego wzoru haftu.
Poniżej każdy etap mojej pracy na tamborku i kilka zdjęć.
 Zaczęłam od górnego maku w większości pojedyńczą nitką.
Rumianki i delikatne gałązki trawy w tle
kolejne maki
 i znów rumianki
na końcu zaczęły się pojawiać chabry
teraz tylko zdjąć z tamborka, uzupełnić co nieco
na koniec w prawym górnym rogu umieściłam ważkę i... całość skończona.
Przymiarka w ramce bez szybki, falujący bok kanwy trzeba było jeszcze dobrze naciągnąć
Obraz  został zawieszony na ścianę, poniżej w wazonie takie same kwiaty
Maki, chabry i rumianki choć są sztuczne, wyglądają jak prawdziwe.
Moje polne kwiaty, jeszcze nie do końca prawidłowo oprawione, wyniosłam do ogródka i kliknęłam kilka zdjęć. Tu nawet malutki konik polny się załapał na fotkę.



Dziękuje moim koleżankom, które dopingowały mnie do skończenia haftu.
  Swoje polne kwiaty zgłaszam do Uli na Wyzwanie hafciarskie #13
sponsorami nagrody są
 Nedle&Art lub  Pasmanteria Haftix
Dziękuję  wszystkich za  miłe komentarze pod  pergaminowymi makami:)))
Mam nadzieję, że te haftowane również będziecie mogli podziwiać.  Serdecznie pozdrawiam  i zapraszam ponownie.

wtorek, 16 czerwca 2020

Kwiaty lata

Zauroczona kolorami polnych kwiatów postanowiłam ich piękno jakoś uwiecznić.
Przygotowałam pergamin, kredki, ołówki, farby, nici i kanwę.
Tak się składa, że na czerwcową zabawę  Ania
wymyśliła bardzo wdzięczny temat i koniecznie chciałam się z nim zmierzyć.
-    MAKI   -
 Wzięłam zatem kredki i delikatnie, kreska przy kresce, pomalowałam je na pergaminie. 
 by nieco wyeksponować kolor i dodać "głębi", na odwrotnej stronie kalki pocieniowałam je.
 Narysowałam koronkę, pocieniowałam, podziurkowałam i wycięłam.
Tak oto prezentuje się na czarnym kartoniku

 Nie do końca ten czarny kolor do mnie przemawiał. By go zminimalizować, całość przykleiłam do czerwonego i białego kartonika,
Kiedy tak dłużej patrzę na tę kartkę, /która wcale nie jest taka mała 16x21/, to nawet mi się podoba.
 Na kartce miał się znaleźć - mak, czarny, koronka.
Mam tylko taką niepewność, czy Ania mi zaliczy tę koronkę pergaminową.
Zatem idę nakarmić żabkę  i ostatecznie się przekonam.

oczywiście jeszcze banerek do zabawy
Któż nie podziwia polnych kwiatów. Rozsiewają się i kwitną wszędzie. W ogródkach, na skwerkach,
 na polach, w przydrożnych rowach. 
 Podczas podróży samochodem i odpoczynku nad morzem, miałam okazję je podziwiać 
- maki, chabry, rumianki -
Te cudowne kwiaty są kolejnym tematem mojej pracy hafciarskiej, która jest już na ukończeniu
-   tak wygląda  jej początek  -
Myślę, że w następnym miesiącu  na lipcowe wyzwanie z chabrami również coś przygotuję.
 Mam w sobie pełno energii. Nad morzem " doładowałam akumulatory"
 i z pełną veną mogę tworzyć na nowo.
 Dla ciekawych, kilka migawek z tego bardzo urokliwego miejsca.
Pogoda słoneczna z temperaturą 16-20st., wiatr od morza sprzyjały spacerom pustą plażą,
i brzegiem morza wdychając niesamowitą porcję jodu. Brak turystów pozwalał czuć się bezpiecznie w tym trudnym czasie panującej epidemii
 Wieczorami z ogromną przyjemnością można było podziwiać zachód słońca
 Każdego dnia obowiązkowo wycieczki rowerowe i zwiedzanie okolicy. 
Darłowo, Bobolin, Dąbki, Jarosławiec, Jezierzany, Łącko, jezioro Wicko.
 Trudno było sobie odmówić porannego czy wieczornego spaceru po pachnącym żywicą lesie.
 Soczysta zieleń drzew, krzewów i traw, śpiew ptaków działały jak balsam dla duszy.
 Zabrałam ze sobą czółenka z myślą, że uda mi się coś zrobić. Niestety bardzo aktywne spędzanie czasu nie pozwoliło mi ani w domku, ani na plaży "pofrywolić ".
Jedynie co zrobiłam, to takie "morskie" kolczyki z koralikami.
To był bardzo aktywnie spędzony wypoczynek. Było cudownie. Mam nadzieję, że we wrześniu znowu uda się odwiedzić ten zakątek.
To chyba już wszystko na dzisiaj. Serdecznie pozdrawiam i żegnam się z Wami do następnego postu.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione każde słowo:)) 

sobota, 13 czerwca 2020

Uśmiech

"to taka krzywa, która wszystko prostuje"
Z pewnością się ze mną zgodzicie. Sytuacja panująca od jakiegoś czasu powstała na skutek pojawienia się pandemii u wielu osób wywołuje jakieś sfrustrowanie i naburmuszenie. Nie tylko u ludzi starszych ale i u młodzieży.
Oto motto, które wyszyłam wg opracowania i wzoru OLI do zabawy organizowanej przez ANIĘ





 Obrazek do galerii  w zabawie ANI

 Jeśli ktoś jest chętny wyszyć taki obrazek zapraszam do OLI.
Pozdrawiam wszystkich moich obserwatorów. Dziękuję za każde słowo.:)))